Z wielką pokorą, ale z zachwytem
Powracam w region Orawy
Nie ukrywając, że jest mi bliska
Darząc ją przeżyciami.
Często odwiedzam Kościółek stary
Jana Chrzciciela w Orawce
Ilekroć przekraczam próg drewniany
Tylekroć wzrok, kieruję na posadzkę.
Kojarzę ją bowiem z drogą na Golgotę
Którą Chrystus musiał pokonać
Jej chłodny kamień pod stopami
Utrudniał po niej stąpać.
A kiedy wzrok kieruję na ołtarz
Wpatrując się w Pietę z Chrystusem
Trudno oderwać oczy od cierpienia
Matki Boskiej z martwym Jezusem.
Ból na twarzy Matki Bożej
I twarz zakrwawiona Chrystusa
W każdym prawdziwym katoliku
Sumienie i winę skrusza.
Do świadomości dociera myśl
Odważne westchnienie do Boga
Unosząc oczy ku Niebu
Ogarnia nas żal i trwoga.
Prosimy więc o wybaczenie
Za nas bowiem życie oddał
Aby odkupić świat od grzechów
I śmierć wieczną pokonać.